Urodziny Caminodelavida – to już 5 lat strony o szlaku świętego Jakuba

Piotr DrzewieckiNews, Peter Alex11 Komentarze

Porto 2014 Camino de la Vida

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na:

CO SIĘ WYDARZYŁO?

Ani się pielgrzym obejrzał, jak stuknęło już 5 lat istnienia bloga Camino de la Vida. Dokładnie 24 stycznia 2010 roku pojawił się pierwszy wpis zatytułowany proroczo Prolog. Wyjaśniałem w nim o co chodzi w Buen Camino i po co ludzie chodzą na Camino de Santiago.

Pół dekady upłynęło jak z bicza strzelił. Z aktywnością było różnie, a wszystko zależało jak bardzo przygniatały mnie codzienne obowiązki lub doskwierało lenistwo.

Niezmiennie jednak Camino de Santiago stanowiło i stanowi miłe urozmaicenie codzienności. Za każdym razem, gdy pod stopami czuję ścieżkę oznaczoną muszlami lub żółtymi strzałkami, to pojawia się wielkie poczucie wolności.

Strona ze skromnego bloga opisującego wędrówkę po Camino del Norte stała się jedną z czterech w Polsce, które realizują się sprawnie jako źródła informacji o szlaku świętego Jakuba.

Wykonaliśmy kilka fajnych rzeczy we współpracy z moimi przyjaciółmi. Jednak wrodzona skromność i dystans do siebie każą wspomnieć tylko o najważniejszych 🙂

ponad
0
wpisów
ponad
0
użytkowników
więcej niż
0
komentarzy
udział w
0
konfrencjach
niemalże
0
konkursów
ponad
0
fanów w social media
odpowiedzieliśmy na
0
maile
byliśmy
0
na camino

No dobra, te wydarzenia powyżej nie były wcale takie najważniejsze.

Dokładnie 5 lat po powstaniu bloga doszło do jeszcze jednego, nieco bardziej znaczącego wydarzenia w moim krótkim życiu. Otóż zostałem zaobrączkowany i ożeniłem się lub jak mówią moi koledzy z boiska (którzy nadal pozostają singlami): „umarłem dla nich jako człowiek” 🙂

Ten temat podwójnie wiąże się ze szlakiem świętego Jakuba i wymaga krótkiego wyjaśnienia.

Jak mawia moja Ciotka:

mężczyzna dojrzewa po 30, albo wcaleCiotka

Osiągnąwszy wiek Chrystusowy uznałem, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i podjąć ryzyko. Akurat zdarzył nam się urlop w Hiszpanii i Portugalii a tym samym okazja, aby pokazać mojej żonie (dziwnie brzmi) Camino „od kuchni”. Przed wyjazdem udałem się do jubilera i powiedziałem, że jest temat zaręczyn i chcę dostać na wynos kamień, najlepiej z opcją zwrotu. Jubiler doradził, ale powiedział, że zakupy stacjonarne nie uprawniają do zwrotu w razie, gdyby nie wyszło. Zrobiłem smutną minę i powiedziałem ku uciesze Pań w salonie, że no dobra „ryzyk fizyk”.

Kolejna przeszkoda powstała na lotnisku. Jak przeszmuglować przez kontrolę kamień? Pchnąłem żonę do odprawy w jedną kolejkę, a sam udałem się na drugi koniec mówiąc jej, że szybciej się razem odprawimy. Pani celnik dostała na wejściu komunikat, że mam kamień a tam stoi moja dziewczyna. A Ona co? Oczywiście zaczęła stawać na palcach i pytać która to. Moja mina musiała wyglądać tragikomicznie, ale udało się.

Byliśmy w Hiszpanii. W pewnym momencie naszych wakacji i wędrówki szlakiem kamień wylądował przez przypadek w jej plecaku. Dobrze, że nie zaglądała zbyt głęboko.

Przyszedł koniec naszego pobytu na Półwyspie Iberyjskim. Ona zestresowana (coś czuła skubana) tym, że mogę się oświadczyć uznała, że nic nie będzie i odetchnęła z ulgą. Wtedy wyjąłem kamień, bo przecież nie mogłem go z powrotem szmuglować do Polski. Powiedziałem, że ja ją zawzięcie, a Ona mnie zażarcie – albo na odwrót, nie pamiętam.

Ślub odbył się 24 stycznia 2015 w piątą rocznicę istnienia bloga Camino de la Vida. A moja żona chce wrócić na szlak świętego Jakuba w Hiszpanii na dłużej niż 5 dni wędrówki. Czyż można chcieć więcej? 😉

O planach na przyszłość to już w innym wpisie, aby nie psuć atmosfery.

A na profilu Caminodelavida na Fejsie możecie obejrzeć wybrane zdjęcia z zaręczynowego Camino de Santiago w Hiszpanii.

PREZENTY Z OKAZJI URODZIN!

Koniec przemówienia, teraz życzenia – wielu dobrych kilometrów na jakubowych szlakach i wolności caminowej na każdy dzień.

A ponieważ zrobiło się tak jakoś radośnie u nas, to po przejrzeniu naszego zagłębia pamiątek z Camino de Santiago mamy dla Was kilka giftów, kóre możecie zdobyć w zamian za złożone nam życzenia na naszym profilu Caminodelavida na Facebooku lub pod tym wpisem w formie komentarzy a także zachęcenie Waszych znajomych do polubienia naszego profilu na fb.com/Caminodelavida.

W sumie mamy do rozdania 19 pamiątek – książek, naszywek od Kuby Pigóry z mypielgrzymi.com, oryginalnych paszportów pielgrzyma z Porto oraz 3 piny żółte strzałki. Każdemu wybranemu przez nas osobnikowi, którego będziemy chcieli nagrodzić umożliwimy wybór nagrody. Oczywiście ten ostatni (19) wyboru nie będzie miał żadnego 😉 ale kto zjada ostatki ten jest piękny i gładki 😉 Liczy się dobra zabawa. Rozstrzygnięcie w środę 18 marca.

Pełna lista niżej.

Urodziny Camino de la Vida

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na:

O Autorze

Piotr Drzewiecki

Facebook Twitter Google+

Ktoś, kiedyś zasiał w nim ziarno "Camino". Minęło długie 8 lat zanim wykiełkowało w postaci dwóch wypraw na Drogę Północną, kawałka Camino Primitivo, Camino Frances oraz tego portalu. Camino de la vida wzięło się z pasji do Camino de Santiago oraz piosenki Walk of life zespołu Dire Straits. Aktualnie mam za sobą już sześć wypraw drogami świętego Jakuba w Hiszpanii oraz kilka spacerów po polskich drogach. - Masz ciekawą historię związaną z Camino? - Chciałbyś się podzielić zdjęciami lub wiadomością? - A może nurtują Cię pytania związane z Camino de Santiago? Pisz śmiało. W miarę moich możliwości odpowiem na nie lub skieruję Cię we właściwe miejsce!

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

Treść wiadomości