O wyższości Camino… nad Camino…

Piotr DrzewieckiPeter Alex2 Komentarze

Zatoka w Irun - Camino del Norte

Niezmiernie żałuję od nie pamiętam kiedy, że najlepsze rodzime (caminodesantiago.pl) forum poświęcone tematyce szlaku świętego Jakuba, nie umożliwia personalizacji użytkowników. O ileż łatwiej byłoby, gdybym mógł rozróżnić Was wszystkich maćków (pisanych z dużej, czy też z małej litery) ; ) Wiedziałbym z kim dyskutuję na różne, mniej lub bardziej caminowe tematy.

[message_box title=”” color=”yellow”]Gdyby mierzyć wyższość jednego szlaku jakubowego nad drugim długością wątków na forum, to z pewnością wygrał by szlak portugalski. Jeżeli weźmiemy pod uwagę ich liczbę, to palmę pierwszeństwa oddamy Camino Frances. Natomiast, jeśli wezmę pod uwagę tylko moje prywatne odczucia, to nie zawiodę Maćka z „kontrą” i napiszę: Camino del Norte ; )[/message_box]

Wybrzeże Zatoki Biskajskiej - Camino del NorteDyskusję w tym temacie można by porównać do rozważań o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy, „Wesela” nad „Dziadami”, czy Mickiewicza nad Sienkiewiczem. Będzie jednak tylko akademickim rozważaniem.

Nie byłem na Camino Frances (poza odcinkiem, który jest wspólny ze szlakiem del Norte) a swoje spotkanie ze szlakiem świętego Jakuba rozpocząłem od szlaku północnego. Nie wiem jak to jest pielgrzymować najpopularniejszym szlakiem jakubowym. Nie poznałem atmosfery tego „miejsca”, ludzi wędrujących, czy nie widziałem zabytków tam stojących. Wszelkie porównania jakie mogę wypowiedzieć oparte są na relacjach osób trzecich, moich przyjaciół bliższych i dalszych – społeczności Camino.

Mogę napisać za to dlaczego nie wybrałem (bazując na tych relacjach) Camino Frances, jako szlaku od którego wielu z nas zaczyna przygodę ze szlakami jakubowymi.

Nie zdecydowałem się na szlak francuski ze względu na:
[list type=”bullet2″]

  • tłok w miesiącach letnich, w których mogłem wziąć urlop (zwróć uwagę na statystyki – są przytłaczające dla tych co szukają samotności),
  • małe urozmaicenie trasy – większość trasy jest płaska, poza pierwszymi i ostatnimi odcinkami, a ja niestety wolę bardziej pofałdowane klimaty,
  • daleko od Oceanu i wody przez co właśnie nie mógłbym wyjść na plażę, rzucić plecaka i wykąpać się.
[/list]

maciek (przez małe m) pisał, że na

[quote align=”center” color=”#999999″](…) del Norte było wielkim rozczarowaniem, głównie z tego powodu, że w ogóle nie czułem na tej trasie tzw. „ducha Camino”. Było to dla mnie po prostu doświadczenie turystyczne, całkowicie niemal pozbawione tej atmosfery, którą odnalazłem na drodze francuskiej.(…)[/quote]

Wybrzeże Zatoki Biskajskiej - Camino del NorteMam zupełnie inne odczucia co do wędrowania Camino del Norte. Może po prostu, czym innym jest dla mnie Camino, a może także dlatego, że było właśnie moim pierwszym. Dodatkowo chciałbym zauważyć, że szlak północny przechodzi w dużej mierze przez nadmorskie miejscowości turystyczne, które tętnią życiem w miesiącach maj-wrzesień. Poza tym jak należy rozumieć „ducha Camino”?

Zgodzę się, że nie uświadczymy tylu zabytków na szlaku północnym, co na francuskim, jednak dla mnie to akurat ma znaczenie drugorzędne. Nie wypowiem się na temat asfaltu, bo francuską trasą nie szedłem, ale widoków Oceanu, klimatycznych plaż Zatoki Biskajskiej, czy zielonego Kraju Basków nie zapomnę i z chęcią tam wrócę.

Różnice logistyczne między szlakami wynika co najmniej z dwóch czynników:
[list type=”bullet2″]

    • szlak francuski jest promowany od ponad 25 lat w różny sposób, a dopiero na przestrzeni ostatnich 2 lat mówi się o wpisaniu również Camino del Norte i Camino Primitivo na listę dziedzictwa kulturowego Europy,
    • większego dofinansowania na rozwój infrastruktury na szlaku francuskim, jako właśnie tym najpopularniejszym.
[/list]

Stąd mamy więcej albergue na Camino Frances. Dlatego też jest więcej takich „klimatycznych”, ale ich braku nie można odmówić szlakowi północnemu, choćby wspomniane Sobrado dos Monxes, Tapia de Cesariego, Guemes, Convento San Jose itd. Poza tym, czy „klimatycznym” albergue nie można nazwać takiego, w którym zbierze się odpowiednia grupa ludzi w odpowiednim czasie? Oczywiście „średniowieczne” mury mogą sprzyjać atmosferze, ale bez ludzi one nadal pozostaną murami.

Podobają mi się słowa Staszka i uczynię je moimi własnymi:

[quote align=”center” color=”#999999″](…) nie ma wyższości Camino nad Camino. Wszystkie są ciekawe, a to pierwsze zawsze będzie wyjątkowe.(…)[/quote]

Maćku (przez duże M ; ) – jak Ci się podoba moja kontra? ; )

Ps. Anno, maćku (przez małe m) i Maćku (przez duże M) ; ) Staszku, A.K., pozostali anonimowi czytelnicy: jak należy rozumieć „ducha Camino”? Jak Wy to rozumiecie?

maćku, gdybyś chciał odpowiedzieć w formie wpisu i okrasić go zdjęciami ze swojej kolekcji, to zapraszam do kontakt na info@caminodelavida.pl – nie ma najmniejszego problemu.