Zmiany na Camino de Santiago w Galicji

CaminodelavidaBezpieczeństwo, NewsLeave a Comment

Bezpieczeństwo na Camino de Santiago

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na:

Zmiany w Galicji

Wreszcie pielgrzymi doczekają się realizacji obietnic poprawy bezpieczeństwa na szlakach Camino de Santiago w Hiszpanii. Szkoda, że nastąpi to tylko na terenie Galicji, ale po kolei…

Rok temu we wpisie „Bezpieczeństwo na Camino de Santiago” wspomniałem wypadek w okolicach Pedrouzo, w którym zginęła 67 letnia kobieta uczestniczka pielgrzymki Bractwa św. Jakuba z Lugo. Po tym zdarzeniu nasiliła się mocniej dyskusja w Hiszpanii na temat zwiększenia bezpieczeństwa pielgrzymów na trasie Camino.

Zintensyfikowano także prace nad identyfikacją odcinków szlaku, które wymagają poprawy. W sumie pielgrzymi ze wspomnianego wyżej Bractwa i władze wskazały ponad 75 miejsc na głównych szlakach w Galicji.

Pierwsze modyfikacje trasy już są wprowadzane. Tworzone są przejścia podziemne pod trasą N-547, sygnalizacja ostrzegająca kierowców o pielgrzymach a także wprowadzane są ograniczenia prędkości. Jednak większość wskazanych przez pielgrzymów miejsc nie została jeszcze poprawiona i nadal trzeba się liczyć z dużym ryzykiem na szlaku.

Camino Portugues

W ostatnim czasie światło dzienne ujrzały prywatne zmiany przebiegu trasy Camino Portugues. Lokalni restauratorzy w O Porriño malowali znaki kierujące do ich restauracji i odciągające pielgrzymów od głównego szlaku. Informowali o tym sami pielgrzymi ostrzegając się wzajemnie o niejednoznacznym oznakowaniu.

Również w okolicach Mos zintensyfikowano działania mające na celu zmianę trasy. Wynika to z faktu, że szlak przecina tory kolejowe. Co istotne, druga pod względem popularności trasa Camino w Hiszpanii, nie jest do tej pory w żaden sposób oficjalnie zdefiniowana.

Wydarzenia w Kastylii i Leon oraz Asturii

Większość z nas, którzy śledzą informacje o Camino de Santiago oraz wędrowała Camino Frances w okolicach Astorgi zapewne odczuła namacalnie zwiększoną obecność hiszpańskiej policji. Jest to konsekwencja śmierci Denise Thiem, która została zamordowana na szlaku. Wtedy policja podawała informację, że sprawca malował znaki, które miały zmylić pielgrzymów.

Ostatnio zamieszanie z oznakowaniem pojawiło się także na Camino del Norte w Llanes w Asturii. Ktoś domalowywał oznaczenia na asfalcie białym kolorem wskazującym trasę alternatywną i określając ją C.Santiago Costa, gdzie pątnicy kierowani są na wędrówkę wzdłuż klifów.

W okolicach Ponferrady policja złapała 29 letniego złodzieja, który okradał pielgrzymów w schroniskach i na kempingach.

Krótkie podsumowanie

Po przeczytaniu tych kilku wiadomości na temat zmian czy wypadków rodzą się w mojej głowie dwa przemyślenia.

Czemu zmiany dotykają tylko miejsca w Galicji? Czy to nie jest tak, że brak jest globalnego spojrzenia na Camino de Santiago w Hiszpanii, nawet mimo deklaracji, że ten szlak jest marką narodową?

Nie od dzisiaj wiadomo, że lwia część zysku ekonomicznego ze szlaku Camino de Santigo zostaje właśnie w biednej i zielonej Galicji. Pozostałe regiony mimo wspólnych inicjatyw związanych np. z poszerzenia listy szlaków wpisanych na światową listę dziedzictwa UNESCO, nie czerpią takich dochodów ze szlaku. Chociaż akurat, to przy określonej inwestycji w marketing pozostałych szlaków mogłoby przynieść sukces pozostałym prowincjom Hiszpanii, przez które przebiega Camino Primitivo, Camino del Norte, Camino Lebniego czy Camino Interior.

Próby zwiększenia liczby kilometrów (podnoszone szczególnie przez podmioty spoza Galicji) niezbędnych do uzyskania compostelki nie wynikają tylko z chęci rozładowania ostatnich 100 km z ludzi. Dzisiaj 35% pielgrzymów zaczyna swój szlak w odległości 100 km od Santiago de Compostela. Często podnoszony jest argument, że zwiększenie odległości do 300 km to powrót do źródeł historycznej wędrówki króla Alfonsa II z Oviedo.

Problemu nie widzi dziekan katedry w Santiago, który stwierdza, że natłok pielgrzymów na ostatnich kilometrach, to tylko kilka dni w lipcu i sierpniu. Władze Galicji natomiast nie są tym zainteresowane tym ze względów ekonomicznych i mówią, że określanie liczby kilometrów niezbędnych do uzyskania compostelki, to domena Kościoła.

Reasumując, w mojej opinii to nie dystans definiuje pielgrzyma i akurat zwiększenie liczby kilometrów niezbędnych do otrzymania compostelki nie wpłynie na poprawę sytuacji ekonomicznej ludzi mieszkających wzdłuż szlaku. Zwyczajnie część z tych 35% pielgrzymów zrezygnowałaby z wędrówki. W dużej mierze są to zorganizowane wycieczki pielgrzymów-turystów, które wędrują z małymi plecaczkami. Często są to osoby starsze, które nie dają rady przejść 300 km. Inną emanacją takiej decyzji jest bezsensowność utrzymywania szlaku Camino Ingles.

„Możesz przejść przez szlak bez przewodnika i mapy” – ten często powielany pogląd lekko się dezaktualizuje w kontekście prób manipulowania oznakowaniem szlaku.

Często na forach internetowych pojawia się wśród pielgrzymów informacja, że szlak Camino de Santiago można przejść bez przewodnika i mapy. W większości przypadków jest to prawda. Idziesz, masz kogoś przed sobą i ciężko zbłądzić. Jednak nie zawsze jest tak kolorowo, jak to odmalowują „specjaliści”. Jest kilka odcinków, na których łatwo się zgubić a do tego dochodzą „malarze strzałek”, którzy kierują się swoimi partykularnymi interesami czy zwyczajnie złodzieje. Do tego poziom oznaczeń na różnych szlakach pozostawia wiele do życzenia, a często nawet prace drogowe potrafią zmieść oznaczenie na jakimś dystansie. Warto zatem zastanowić się nad przewodnikiem oraz pytać w pewnych miejscach – schroniskach czy punktach informacji turystycznej o przebieg szlaku.

Bezpieczeństwo na Camino

Przeczytaj najnowsze artykuły na temat bezpieczeństwa na Camino de Santiago

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na:

O Autorze

Caminodelavida

Facebook Twitter

Caminodelavida to portal informacyjny o Drogach świętego Jakuba w Polsce i Camino de Santiago na świecie. Pełni rolę internetowego biura informacji, a redaktorzy realizują misję wirtualnych hospitaleros.

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

Treść wiadomości