Fiesta w Padrón – papryczkowe święto w Galicji

ZofijaNews, Zofija3 Komentarze

pimientos

W pierwsza sobotę sierpnia (03.08.) w Padrón leżącym na Camino Portugues będziemy mogli uczestniczyć w festynie organizowanym przez parafię Hebrón od 1978 r. Uroczystość ta znajduje się na liście atrakcji turystycznych Galicji.

Każdego roku tysiące osób przyjeżdża do Padrón, aby za darmo spróbować smakołyku i podjąć ryzyko przekonania się na własnej skórze, czy galicyjskie powiedzenie „Os pementos de Herbón, uns pican e outros non” („Papryczki z Hebrón, jedne ostre, inne nie”) jest prawdziwe. Do tej właśnie parafii po raz pierwszy dotarły z Ameryki papryczki, przywiezione przez jednego z mnichów zakonu rezydującego w tym miejscu od ponad 600 lat.

Program odpustu jest następujący:

  • 10:30 Msza św.
  • 11:30 Błogosławieństwo i rozpoczęcie odpustu.
  • 12:30 Przyjęcie władz lokalnych w Domu Konsystorskim.
  • 13:30 Odczytanie przemowy oraz nominacja Dżentelmenów i Dam a także przyznanie Srebrnych Papryczek, nagród od Xove Pementeiro i Sabio Pementeiro.  Zaprzysiężenie Honorowego Przewodniczącego Zgromadzenia Papryczek.
  • 14:30 Przyznanie nagrody dla najlepiej przystrojonego traktora i darmowa degustacja sławnych papryczek z Pedrón.
  • 22:00 Występy muzyczne i zabawa.

Pimientos FritosJak podaje oficjalna strona hodowców papryczek z Hebrón, początki upraw tego przysmaku w Galicji sięgają XVII w. Wtedy właśnie franciszkanin przywiózł z meksykańskiego stanu Tabasco nasiona rośliny do klasztoru w Hebrón. Suszone i mielone papryczki były sprzedawane już pod koniec XVII w. i, jak potwierdzają archiwalne dokumenty, stanowiły ważne źródło dochodów. Po pewnym czasie nasiona opuściły mury klasztoru i papryczki zaczęły być uprawiane przez lokalnych rolników. Wytworzył się wysoko wyspecjalizowany system produkcji, w którym nasiona parzyły przekazywane jako część posagu i nigdy nie opuszczały regionu.

Papryczki zbierane są niedojrzale i sprzedawane świeże. Maja kolor jasnozielony; osiągają długość od 3,5 do 5,5 cm i średnicę od 1,5 do 2 cm. Dlaczego są ostre? Oryginalne papryczki były mocno pikantne jednak producentom udało się przez wieki zredukować poziom pikantności, dostosowując go do lokalnych upodobań. Zidentyfikowano dziesięć substancji odpowiedzialnych za pikantność papryczek. Najostrzejszą z nich jest kapsaicyna. Substancje te maja za zadanie ochronę rośliny, dlatego ich stężenie zależy zarówno od cech genetycznych, jak i od warunków naturalnych: temperatury, wilgotności, składu gleby, nawożenia, dojrzałości owoców w czasie zbioru, etc. W okresach suszy i wysokich temperatur papryczki są ostrzejsze, nawet jeśli są uprawiane na tej samej glebie. Odczuwanie ostrości jest również kwestią indywidualną. Nasze kubki smakowe przyzwyczajają się do pikantnych potraw.

Najpopularniejszym sposobem przygotowania papryczek jest usmażenie ich w głębokim tłuszczu (oliwie z oliwek – oczywiście). Jednak istnieją również inne sposoby wykorzystania tego przysmaku. Kilka przepisów można znaleźć na oficjalnej stronie papryczek.  Zatem – bo proveito! Smacznego!

Poniżej możecie zobaczyć jak przygotować pimientos fritos, które zapewne udało Wam się spożywać w Galicji:

Zdjęcie pochodzi ze świetnego bloga: cosicasdulces.blogspot.com.es

  • Aleksandra Sędor

    jadłam w Padron te papryczki – trafiły mi się te mało ostre. Były cudowne w smaku. Polecam.
    Chętnie bym znów je zjadła.

    • Ja nie miałem tego szczęścia i trafiały mi się super ostre 🙂 ale zagryzałem bocadillos i jakoś przeżyłem 😉 chociaż od papryczek wolałem ich pinchos – szczególnie smakowały te w San Sebastian (mekkce pinchos w Hiszpanii), a i jeszcze roquetas – niebo w gębie!

    • Armitar

      Ja miałem szczęście i żadnej ostrej, ale moi znajomi Holendrzy po ostrych szybko popijali zimnym winem 😛 co im wcale nie pomagało, dopiero pokazałem im, aby zagryzali bagietą 🙂 Polak potrafi!