Camino de Santiago na skuterach

Piotr DrzewieckiNews1 Comment

Zwykle idą pieszo, jadą konno lub na rowerach. W statystykach Biura Pielgrzyma pojawia się też pozycja silla de ruedas, tj. na wózkach inwalidzkich. Nikt jednak nie odnotowuje poza dziennikarzami i bloggerami tak ciekawych i oryginalnych inicjatyw, jak Camino de Scooter. Może nikt tego nie robi, bo też lekkim szaleństwem wydaje się 6100 km jazdy na co dzień, tak jak dwoje studentów ze Szczecina. Ola i Maciek, już za miesiąc wyruszą na swoje Camino, a dzisiaj odpowiedzieli na moje zaproszenie i podzielili się swoimi wrażeniami z przygotowań oraz bardziej szczegółowymi planami dotyczącymi samej trasy.

Peter Alex:
Czemu akurat Camino de Santiago i w ogóle skąd pomysł na skuterowe Camino?

Ola i Maciek:
Nasz pomysł na skuterowe Camino wziął się przede wszystkim z zamiłowania do jazdy na skuterach i z tego, że studiujemy na Akademii Sztuki w Szczecinie, więc oboje jesteśmy w jakimś stopniu zainteresowaniu sztuką i kulturą. Szlak Jakubowy poza, tak myślę, fajnym przeżyciem duchowym jest niesamowicie bogaty pod względem kulturowym, architektonicznym itd.

Już od paru lat myślałam o  pielgrzymce do Composteli, ale dopiero w tym roku przez nasz wspólny (mój i Maćka) entuzjazm zaczęliśmy wszystko organizować. Jakoś nakręcamy się nawzajem tak, że nie poddajemy się mimo spotykanych czasem trudności.

Peter Alex:
Ruszacie jak średniowieczni pielgrzymi z progu własnego domu. Tacy pielgrzymi dostawali w średniowieczu glejt od lokalnego biskupa potwierdzający ich uczestnictwo w pielgrzymce. Jak jest z Wami?

Ola i Maciek:
Dzięki Fundacji Szczecińskiej, która zajmuje się propagowaniem szlaku jakubowego w Szczecinie, dostaniemy list polecający od metropolity szczecińsko-kamieńskiego księdza arcybiskupa Andrzeja Dzięgi, więc wszystko jest na dobrej drodze.

Peter Alex:
Będziecie zbierać pieczątki do swoich paszportów pielgrzyma?

Ola i Maciek:
Tak, jednocześnie pracujemy nad listem od naszego Arcybiskupa, głównie po to, żeby nam te paszporty uznano, bo wiadomo, że oficjalnie Camino można przejść na pieszo lub przejechać konno lub rowerem. Nie wiemy więc z jaką reakcją spotka się wyprawa na skuterach ; ) Dlatego właśnie chcemy się jakoś „ubezpieczyć” przez fakt, że popiera nas Arcybiskup i żeby odbierano to rzeczywiście jako pielgrzymkę a nie tylko wakacje na skuterach. Być może również zabierzemy nasze własne autorskie credenciale.

Peter Alex:
A jak idą przygotowania?

Ola i Maciek:
Cały czas działamy. Na razie udało nam się uzyskać patronat medialny czasopisma Świat Motocykli. W jego sierpniowym wydaniu będzie o nas artykuł, więc zachęcamy już dzisiaj do czytania. W TVP Szczecin pojawił się o nas reportaż. Poza tym podjęliśmy współprace z Parafią Przemienienia Pańskiego w Załomiu i Parafią Opatrzności Bożej w Szczecinie, które wspierają nas duchowo i finansowo. Obecnie czekamy na wcześniej wspomniany list od Arcybiskupa i staramy się o patronat honorowy Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego oraz patronat Akademii Sztuki w Szczecinie. Tak więc jak na razie nasze przygotowania opierają się na jak największym nagłośnieniu sprawy no i pozyskaniu funduszy (głównie na benzynę a poza tym na akcesoria motocyklowe takie jak torby, interkom czy kombinezony przeciwdeszczowe), bo… jesteśmy studentami ; )

Peter Alex:
Pielgrzym pieszy pokonuje średnio 25 km dziennie, rowerowy około 100 km, a Wy?

Ola i Maciek:
Podczas samej podróży planujemy przejeżdżać dziennie około 200 kilometrów. Taki dystans wydaje się całkiem realny. Jeśli będzie bardzo gorąco będziemy musieli przerzucić się na jazdę nocną, żeby nie przegrzewać skuterów.

Peter Alex:
A jak z bagażem? Wydaje się, że na skuterach możecie wziąć więcej niż 10% wagi swojego ciała.

Ola i Maciek:
Przyczepki nie bierzemy : ) Aby nie przegrzać silników skuterów będziemy musieli zabrać jak najmniej rzeczy. Jednak bez niezbędnego minimum się nie obędzie: musimy wziąć części zapasowe do skuterów na wypadek usterek – świece zapłonowe, opony i takie tam. Poza tym oczywiście namiot i śpiwory. No i te rzeczy zajmą najwięcej, więc nasze osobiste bagaże będziemy musieli naprawdę bardzo odchudzić ; ) W końcu są to skuterki ważące jakieś 80kg, o niezbyt mocnych silnikach, więc wiadomo – im więcej bagaży tym wolniej będziemy jechać i większe ryzyko usterek w czasie jazdy.

Peter Alex:
Wspomnieliście o namiocie, czyli to będzie Wasze główne lokum, czy też zamierzacie nocować również w albergue.

Ola i Maciek:
Tak, przez nasze ograniczone fundusze planujemy nocować głównie pod namiotem a jak się uda to od czasu do czasu w domach pielgrzymów, żeby zaznać trochę przyjemności z poduszki pod głową ; )

Peter Alex:
Obiecałem zapytać na potrzeby mojego kolegi, który również jest fanem skuterów, ale jakimi „ścigaczami” będziecie pomykać?

Ola i Maciek:
Mamy dwa czarne skutery firmy Romet: Retro 7 i Komfort 727 o pojemności 50 ccm. Mają niespełna rok i aktualnie przymierzamy się do przedwyjazdowego serwisu oraz krótkiego szkolenia z zakresu napraw naszych rumaków.

Peter Alex:
Dziękuję za rozmowę i… Buen Camino! Czekamy na relację po powrocie!

Ola i Maciek:
Dziękujemy, ściskajcie kciuki 🙂

Jeżeli chcecie zobaczyć rumaki, na których pojadą Ola i Maciej oraz ich samych, to zapraszamy na Jarmark Jakubowy do Szczecina, który odbędzie się w 20-22 lipca br. Będzie można zrobić sobie zdjęcia oraz wesprzeć ich finansowo w realizacji tego ciekawego przedsięwzięcia. W piątek o godz. 20:00 tuż przed zespołem Raz Dwa Trzy wystąpi zespół Insynuacja, którego założycielem, kompozytorem i wokalistą jest Maciek.

Uczestnicy skuterowej pielgrzymki do Santiago de Compostela przygotowują kilometrowe cegiełki. Jeden kilometr kosztuje złotówkę, a cegiełki zaprojektowano na 10, 20, 50 i 100 km ich trasy. W zamian za dotację ich wyprawy obiecują przejechać wybrany odcinek w wyznaczonej przez ofiarodawcę intencji i złożyć ja u grobu św. Jakuba w Santiago. Na stronie Oli i Maćka można znaleźć dane kontaktowe, jeżeli chcielibyście przyczynić się Waszym donativo do realizacji ich marzenia.

Zgodnie z przesłaną do nas marszrutą będą najpierw „skuterować” Via Regia, a później już Camino de Santiago. Odwiedzą po drodze Erfurt, Moguncje, Kolonię, Akwizgran, Brukselę, Amiens, Paryż, Tours, Poitiers, Bordeaux i dalej Camino Frances lub Camino del Norte.

Linki:
Profil  skuterowego Camino na FB
Strona Camino na skuterach