Koszty Camino de Santiago: jak przejść szlak świętego Jakuba i nie zbankrutować (aktualizacja 16.03.2017)

Piotr DrzewieckiKoszty Camino, News, Transport1 Comment

Koszty Camino de Santiago: jak przejść szlak świętego Jakuba i nie zbankrutować

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na

Czasami dostaję maila zaczynającego się od słów: „czy to prawda, że trzeba mieć tyle i tyle euro na dzień…?”. Informacje na temat kosztów ponoszonych przez pielgrzymów w drodze do Santiago de Compostela są zawsze na porządku dziennym. Stąd powstała idea tego wpisu, który jest aktualizowany z roku na rok, aby ceny były w miarę aktualne. Od razu uprzedzam, nie będę tutaj podawał kosztów związanych z wydatkami na sprzęt oraz tego w jaki ekwipunek się zaopatrzyć przed wyjazdem. O tym więcej można przeczytać w innych wpisach dedykowanych ekwipunkowi na Camino (dla kobiet, na Camino del Norte, Kije, kijki i kostury na Camino itp.). Poniższy wpis można traktować jako kompendium wiedzy na temat kosztów na Camino. Pamiętajcie – górnej granicy kosztów nie da się określić, natomiast minimum – to nasza strefa komfortu, w której jesteśmy w stanie podróżować.

Na początku każdego sezonu na Camino de Santiago dokonuję aktualizacji najważniejszych danych oraz takich, które uległy zmianie względem poprzedniego roku. Zatem wpis, mimo że w swej pierwotnej wersji powstał w 2012 roku, jest nieustannie aktualizowany.

Koszty możemy podzielić na trzy kategorie.

  1. Koszty podróży na Camino de Santiago.
  2. Koszty życia w Hiszpanii w trakcie Camino de Santiago.
  3. Inne koszty w trakcie Camino de Santiago.

Koszty podróży na Camino de Santiago

Na miejsce startu naszego Camino możemy dotrzeć pieszo (o ile startujemy jak średniowieczni pielgrzymi z progu własnego domu), rowerem, autostopem, samochodem, pociągiem lub samolotem. Najczęściej jednak jest to transport mieszany, ze względu na fakt, iż mało która trasa (z najpopularniejszych) wiodąca do grobu świętego Jakuba zaczyna się w miejscu, w którym mamy lotnisko.

Zasady wyszukiwania lotów – aby było taniej:

  • planować z wyprzedzeniem: w przypadku linii lotniczych i transportu kolejowego im wcześniej się zakupi bilet, tym mniej za niego zapłacimy.
  • zaczynać podróż we wtorek/środę/czwartek: z moich obserwacji wynika, że tanie linie lotnicze oferują najtańsze bilety ww. dni, natomiast pozostałe dni tygodnia są najdroższe.
  • wybierać loty w godzinach porannych lub wieczornych: są tańsze niż te w ciągu dnia.
  • wybierać połączenia autobusowe w godzinach nocnych oraz w ramach promocji
  • podróżować, gdy inni nie podróżują: nie trzeba być Einsteinem, aby odkryć, że najwięcej zapłacimy za bilety w sezonie urlopowym (wakacje, długie weekendy, święta), w związku z tym planujmy Camino, albo z wyprzedzeniem, albo poza sezonem
  • nie leć z miasta, w którym mieszkasz: to dosyć kontrowersyjna zasada, ale tylko pozornie. Czasami taniej wyjdzie nas wylot z Rzeszowa z dojazdem do niego, niż z Warszawy, w której mieszkamy.
  • przesiadać się: nie należy rezygnować z lotów z przesiadkami – szczególnie dotyczy to tanich linii lotniczych, gdzie czasami taniej wychodzi lecieć z przesiadką niż bezpośrednim lotem.
  • sprawdzić wiele ofert: nie należy ograniczać się tylko tanich przewoźników (np. RyanAir, WizzAir), warto także sprawdzić droższą konkurencję, która czasami oferuje połączenia w przystępnych cenach lub okresowe promocje (np. LOT oferuje tzw. Szalone środy z LOTem).
  • wyrobić sobie karty uprawniające do zniżek: w przypadku RyanAir normalnie zapłacimy za bilet kartą debetową (stan na dzień 16-03-2017), natomiast przy płatności kartami kredytowymi czy PayPal doliczą nam dodatkową opłatę. WizzAir natomiast daje nam zniżkę, gdy mamy wykupione członkostwo w WIZZ Discount Club (zwraca się z reguły po 3 lotach).

Dodatkowo pamiętajmy o tym, że:

  • tradycyjni przewoźnicy sprzedają taniej bilety w obie strony niż w jedną stronę (jak to ma miejsce w przypadku tanich linii).
  • w przypadku tradycyjnych przewoźników nie zapłacimy również dodatkowo za bagaż rejestrowy (chociaż zależy to czasami od taryfy, którą wybierzemy), który u tanich linii lotniczych będzie nas słono kosztował i czasami opłata za niego potrafi przekroczyć cenę biletu,
  • nie warto wybierać polisy ubezpieczeniowej w trakcie kupowania biletów w liniach lotniczych, gdyż mniej kosztów poniesiemy, gdy kupimy pełny pakiet ubezpieczeniowy osobno (o tym we wpisie o Ubezpieczeniu na Camino de Santiago)
  • nie warto również wybierać pierwszeństwa wejścia na pokład, powiadomienia SMSem z potwierdzeniem numeru rezerwacji oraz szczegółami loty,

O opłatach dodatkowych w dwóch najpopularniejszych tzw. „tanich” liniach lotniczych możecie przeczytać na ich stronach: WizzAir i RyanAir.

Samolot:

Na różnych forach można znaleźć wpisy, że dobrze jest sprawdzać portale i serwisy poświęcone promocjom i tanim lotom (www.tanie-loty.com.plwww.tanie-latanie.pl, www.skyscanner.pl, mlecznepodroze.onet.pl, www.fly4free.pl, www.fru.plesky.pl) a także strony internetowe tradycyjnych linii lotniczych (np. www.lot.comwww.vueling.comwww.iberia.comwww.norwegian.comwww.airberlin.com).

Mam włączoną subskrypcję kilku z nich (szczególnie ich stron w mediach społecznościowych), ale sprawdzanie ich to ostateczność. Bardziej szukam tam ogólnych informacji o promocjach niż o konkretnych lotach. Warto pamiętać, że tzw. wyszukiwarki webowe nie do końca są wiarygodne, ponieważ zdarza im się proponować loty dziwnie ukierunkowane na konkretnego przewoźnika.

Natomiast do wyszukiwania od kilku ładnych lat używam programu AZUON, który przeszukuje sporo tanich linii lotniczych (w tym RyanAir, WizzAir, Vueling). Mam wszystko w jednym miejscu i nie muszę przeszukiwać wielu stron lub wyszukiwarek i bać się, że są mi podsuwane wyniki sponsorowane przez linie lotnicze. Program można pobrać bezpłatnie ze strony producenta. W wersji demonstracyjnej nie pokazuje wszystkich wyników, ale jeśli ktoś zamierza trochę polatać to warto zakupić licencję (na 3, 6 lub 12 miesięcy), subskrypcja powinna zwrócić się już po pierwszym zakupie.

Autobus:

Na terenie Hiszpanii i Portugalii to całkiem sprawny środek transportu. Jest sporo ogólnokrajowych przewoźników i lokalnych firm, które operują tylko w określonych prowincjach. Do tej pory zdarzyło mi się podróżować w Hiszpanii liniami ALSA i Monbus (dawniej Vibasa). Podróżuje się w miarę komfortowo, o ile przemieszczanie się autobusem można uznać na szczyt komfortu.

Sam zakup biletu jest w miarę prosty i nie nastręcza większych kłopotów, chociaż czasami może pojawić się odmowa transakcji kartowej przez internet. Warto wtedy użyć innej karty, którą mamy w portfelu lub sprawdzić, czy karta umożliwia dokonywanie transakcji internetowych lub czy nie przekroczyliśmy limitu. Przewoźnicy oferują również zniżki w zależności od tego z jakim wyprzedzeniem zakupimy bilet. Warto dodać, że transakcje online ofertują z reguły większe podmioty, natomiast w przypadku małych firm nadal będziemy skazani na kupno w kasie lub u kierowcy.

Zniżki w ALSA
Jeżeli chcemy poruszać się transportem autobusowym na terenie Hiszpanii, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to Alsa, czyli warto zarejestrować się w programie BUS Plus. Możemy otrzymać zniżki na przejazdy w granicach 5-20% oraz zbierać punkty, ale też trzeba polować na okazje, które Alsa oferuje sezonowo. Nie dostajemy fizycznie karty członka programu, ale np. kupując bilety w automacie w Hiszpanii podajemy numer dokumentu tożsamości, który wpisaliśmy do programu. Za każdy zakup dostajemy punkty, które potem możemy wykorzystać przy dalszych transakcjach nabywając tańszy bilet.

Często w ramach Hiszpanii lot samolotem jest tańszy niż opcja przejazdu pociągiem lub autobusem. Oczywiście koszt może być również wyższy, gdy musimy podróżować z bagażem rejestrowym. Wtedy może być drożej.

Dworce przewoźników znajdują się z reguły w centrach miast (Monbus startuje np. z Barcelona Sants) lub czasami można wystartować bezpośrednio z lotniska (np. ALSA odjeżdża również z lotniska w Madrycie czy Porto).

Autobus wybierają też osoby, które nie przepadają za podróżami lotniczymi. Z Polski można dojechać do Hiszpanii i Portugalii z przesiadkami za pośrednictwem linii Eurolines. Jednak trzeba się liczyć z tym, że podróż będzie trwać kilkadziesiąt godzin i do tego mogą być potrzebne 3-4 przesiadki. Koszt takiego biletu jest porównywalny do kosztów biletu samolotowego.

Na terenie Portugalii możemy się poruszać również przewoźnikiem REDE EXPRESSOS, którego linie obejmują cały kraj.

Hiszpania:

  • ALSA (Hiszpania, Portugalia i przewozy międzynarodowe)
  • Monbus (Hiszpania)

Portugalia:

  • REDE EXPRESSOS (tylko teren Portugalii)
  • RENEX – (Braga, Porto, Lizbona i Algarve)
  • RODONORTE – północna Portugalia od Lizbony na północ
  • CITIEXPRESS północna Portugalia od Lizbony na północ

Francja:

Kolej:

W Hiszpanii możemy śmiało podróżować przewoźnikami RENFE (ogólnokrajowy i międzynarodowy) i FEVE (linie tylko na terenie Galicji, Asturii, Kantabrii, Kraju Basków, Kastylia i Leon oraz Murcia). RENFE podróżowałem na trasie Santiago de Compostela – Ourense (przesiadka) – Barcelona, gdzie najpierw był szybki pociąg do Ourense a potem tzw. Tren Hotel do Barcelony. Rozkładany fotel, koc, stopery do uszu, poczęstunek, opaska na oczy. W miarę komfortowo.

Natomiast FEVE na linii Santander – Ribadesella małym podmiejskim pociągiem. Rozkład linii FEVE możecie sprawdzić tutaj (link do PDF).

W Portugalii usługi transportu kolejowego oferuje przewoźnik Comboios de Portugal.

We Francji dosyć popularnym środkiem transportu jest kolej SNCF. Szczególnie ten transport wykorzystują pielgrzymi, którzy przylatują do Biarritz lub Paryża, aby potem dotrzeć do Irun lub Saint Jean Pied de Port.

Wraz z większą przystępnością połączeń autobusowych (szczególnie do Saint Jean Pied de Port) trochę spadła popularność tych środków transportu. Co prawda nadal jest dość powszechna u pielgrzymów angielskojęzycznych, a firmy transportowe (szczególnie na pograniczu franckusko-hiszpańskim) ciągle zarabiają niezłą kasę.

  • taksówką z Biarritz lub Bayonne, warto sprawdzić te linki, gdzie pielgrzymi szukają współtowarzyszy lub zamawiają transport:
  • taxi z Pamplony lub Roncesvalles (bądź połączenia do Roncesvalles)

Można też spróbować wynająć samochód w firmach przewozowych typu Europcar lub w Alamo. Do kosztów wynajmu należy doliczyć kaucję, koszty paliwa i przejazdu autostradami.

Czasami pojawiają się również pomysły dojazdu na miejsce startu własnym samochodem z Polski. Jednak wtedy musimy się liczyć z kosztami całodobowego parkingu strzeżonego, który będziemy musieli ponieść w trakcie wędrowania szlakiem świętego Jakuba. Dodatkowo po samochód trzeba będzie wrócić z Santiago de Compostela do miejsca startu. Ten sposób poruszania zda egzamin w sytuacji, gdy ktoś będzie za nami jechał tym samochodem i dotrze do Santiago w tym samym czasie co my.

W statystykach pielgrzymów za rok 2016 dla Polaków 10 najpopularniejszych miast startowych to: Porto, Saint Jean Pied de Port, Sarria, Oviedo, Leon, Irun, Ponferrada, Lizbona, Burgos, Ferrol.

Widać zatem, że wybieramy głównie Camino Portugues, Camino Frances, Camino Primitivo i Camino Ingles. Zatem poniżej opisałem dla 10 najpopularniejszych miejsc startowych z ostatnich 3 lat kilka sposobów dojazdu, które – mam nadzieję – pomogą Wam w znalezieniu interesujących połączeń na Camino de Santiago.

Porto i Lizbona

Bezpośrednio do Porto i Lizbony dolecimy WizzAir (np. z Lotniska Chopina w Warszawie) lub RyanAir (z Modlina). Do Lizbony lata także LOT. Można lecieć innymi liniami z przesiadkami. Kolejnym rozwiązaniem jest lot do Madrytu lub Santiago i dalsza podróż autobusem do Porto bądź Lizbony.

Saint Jean Pied de Port (Pamplona, Roncesvalles)

Do SJPDP możemy dotrzeć na kilka sposobów.

  1. Lot Polska – Paryż Beauvais, potem kolej/autobus do SJPDP z przesiadką w Bayonne.
    • samolot WizzAir – Paris Beauvais,
      • pociąg Paris Beauvais – Creil – Paris Nord
      • lub autobus transferowy z lotniska Paris Beauvais – Paris Port Maillot
      • transport metrem do stacji Paris Montparnasse
    • pociąg (i ewentualnie autobus) Paris Montparnasse – Bayonne – Saint Jean Pied de Port
    • koszt szacunkowy może zamknąć się w kwocie około 90 EUR na wybrane przeze mnie dni.
  2. Lot Polska – Londyn – Biarritz, potem kolej/autobus/taksówka do SJPDP.
    • samolot RyanAir Warszawa Modlin – London Stansted – Biarritz
    • autobus Biarritz Aeroport – Biarritz Gare lub taksówka.
    • kolej (i ewentualnie autobus) Biarritz Gare – Bayonne Gare – Saint Jean Pied de Port.
    • koszt szacunkowy może zamknąć się w kwocie około 70 EUR na wybrane przeze mnie dni  + 30 PLN na dojazd do Modlina z Warszawy.
  3. Lot Polska – Hiszpania (Madryt/Barcelona) i dalej kolej/autobus do SJPDP.
    • samolot Polska Madryt lub Barcelona
    • pociąg Madryt – Bayonne lub autobus Madryt – Pamplona / San Sebastian i potem autobus do Saint Jean Pied de Port.
    • autobus Barcelona – Pamplona i przesiadka w autobus do Saint Jean Pied de Port.
    • koszt szacunkowy to około 70 EUR + dojazd na lotnisko w Polsce i poruszanie się komunikacją miejską w Hiszpanii. Ważne, aby pamiętać, że:
      • trasa przed Madryt jest krótsza niż przez Barcelonę,
      • w ten sam sposób możemy dostać się również do Irun, Roncesvalles, Pamplony i innych znajdujących się na północy Hiszpanii.
  4. Irun – na początek Camino del Norte możemy dotrzeć również z Barcelony nocnym autobusem Monbus, który odjeżdża ze stacji Barcelona Sants. Jednak korzystniejszą opcją wydaje się podróż do Madrytu i później transport autobusem do Irun. Warto rozważyć też podróż od strony Francji z wykorzystaniem wskazówek dotarcia do Biarritz, tylko zamiast wysiadać (czy przesiadać się) w Biarritz (lub Bayonne) dojechać do granicy w Hendaye i przekroczyć granicę na piechotę. Można też dolecieć samolotem, ponieważ właśnie na rogatkach tego miasta znajduje się lotnisko San Sebastian / Donostia.
  5. Roncesvalles – chyba łatwiej jednak dojechać od strony Hiszpanii, ale od kiedy Alsa udostępniła połączenia na trasie San Sebastian / Pamplona – Saint Jean Pied de Port, to bus jeździ przez Roncesvalles, zatem można wsiąść w Saint Jean i przejechać granicę. Chociaż można stracić piękne widoki przy przechodzeniu Pirenejów.

Sarria

Lot samolotem do Madrytu a później najlepiej autobusami linii Alsa i Monbus. Koszt takiej podróży to około 60 EUR lub nawet mniej, gdy trafimy na promocje i kupimy z odpowiednim wyprzedzeniem.

Alsa: Madryt (Estancion Sur lub Aeropuerto Madrid – Barajas T4) – Lugo (koszt między od 19,25 EUR w zależności od klasy autobusu i terminu kiedy kupujemy). Monbus: Lugo – Sarria (koszt 1,65 EUR)

Można też dotrzeć z Barcelony, ale koszt jest wyższy (50 EUR + oraz czas podróży to 14h+ a do tego może być konieczna przesiadka). Również dobrą opcją jest dolecieć bezpośrednio do Santiago de Compostela i stamtąd dojechać do Sarri autobusem z dworca autobusowego w Santiago.

Leon, Oviedo, Burgos, Aviles, Astorga, Ponferrada, Ferrol

W przypadku tych miejscowości najlepiej jednak podróżować samolotem do Madrytu, który jest dosyć dobrze skomunikowany z resztą kraju. Później wybieramy autobus lub kolej.

  • do Madrytu lata RyanAir z Krakowa, Warszawy, Wrocławia i Poznania, a dalej autobusem:
    • do Leon (podróż około 4-5h) – koszt od 14,05 EUR
    • do Oviedo (podróż trwa ponad 5-7h) – koszt od 14,25 EUR
    • do Burgos (podróż trwa ponad 2-3h) – koszt od 12,25 EUR
    • do Aviles (podróż trwa ponad 5-6h) – koszt od 20,25 EUR
    • do Astorga (podróż trwa ponad 3-4h) – koszt od 24,90 EUR
    • do Ponferrady (podróż trwa 4-5h) – koszt od 24 EUR,
    • do Ferrol (podróż trwa około 8 h) – koszt od 22 EUR.
Powroty z Camino de Santiago bywają trudne. Jednak nie ze względu na logistykę, ale raczej na emocje, które nami targają. Ledwo się skończyła pielgrzymka, a większość peregrinos już tęskni za kolejną.

Powrót z Santiago jest prosty. Jeżeli kupimy bilety z odpowiednim wyprzedzeniem, to może być w miarę tanio.

  • samolot – możemy skorzystać z lotniska Lavacolla w Santiago de Compostela i przemieścić się do innego miasta w Hiszpanii (np. Madrytu lub Barcelony) bądź polecieć np. do Londynu i potem do Polski.
  • autobus i samolot – wsiadamy w autobus do Madrytu, Porto lub innego miasta i potem samolotem do Polski. Koszt podróży do Porto to od 33 EUR. Zresztą właśnie Porto jest ciekawą opcją, ponieważ autobus dojeżdża bezpośrednio na lotnisko a dodatkowo wyrusza na tyle wcześnie, że cała podróż może zając nam tylko połowę dnia łącznie z lotem.
  • pociąg i samolot – np. nocny pociąg do Madrytu lub Barcelony i następnie samolot. Cena pewnie będzie od 22,30 EUR, tak przynajmniej wyglądają dane na koniec lipca na stronie Renfe. Danych na konie września jeszcze nie ma.

Koszty życia w Hiszpanii w trakcie Camino de Santiago

Dotarliśmy już do Hiszpanii czy Francji. Zaraz ruszymy na nasze Camino de Santiago. Przed nami oszacowanie dwóch kategorii wydatków: spanie i jedzenie. W trakcie badania polskich pielgrzymów, które przeprowadziliśmy wspólnie z Pawłem Chmielowskim z TRiC i Łukaszem Śledzieckim z Gdzie indziej udało nam się zdobyć informację, że pielgrzym z Polski wydaje średnio na dzień na Camino de Santiago 19,32 EUR lub 137,67 PLN. Co to oznacza i jakie miejsca noclegowe wybierać lub w jaki sposób się żywić?

Co to takiego albergue i kto je prowadzi?

Każdy, kto zaczyna szukać informacji o Camino de Santiago wpada na hasło albergue. Jest to schronisko dla pielgrzyma. Kiedyś zakładały je kościoły, zakony lub możnowładcy. Obecnie jest podobnie, ale dominują wspólnoty samorządowe, organizacje pozarządowe i osoby prywatne. Na tym etapie należy odróżnić fundatora od prowadzącego dane albergue. Zdarza się sytuacja, w której fundatorem i finansującym jest podmiot samorządu terytorialnego a prowadzącym schronisko jest organizacja pozarządowa w postaci stowarzyszenia przyjaciół Camino de Santiago.

W związku z powyższym albergue dzielimy na: kościelne, municypalne i prywatne (w tym także prowadzone przez stowarzyszenia i organizacje pozarządowe). Można również na trasie spotkać schroniska prowadzone przez sekty lub inne podejrzane pseudo-organizacje, które pod pozorem pomocy dla pielgrzymów, za relatywnie niską opłatą lub za darmo, próbują ingerować w światopogląd osób zmierzających do Santiago de Compostela. W takiej sytuacji nabiera znaczenia powiedzenie „pod latarnią najciemniej”.

W przypadku Camino Portugues do niedawna często można było nocować w strażaków tj. bombeiros. Jednak wraz z rozwojem infrastruktury w postaci właściwych albergue czy prywatnych schronisk coraz częściej można spotkać się z odmową. Szczególnie na odcinku Porto – Valenca.

Ile kosztuje nocleg w albergue?

Podmiot tworzący albergue ma również decydujący wpływ na koszty jakie przyjdzie ponieść pielgrzymom za nocleg. Wynika stad dalszy podział na schronisk na:

  • donativo – to takie, w których pielgrzym ofiaruje dobrowolny datek w wysokości ustalonej przez niego samego za nocleg w tym schronisku. Nie należy mylić donativo z czymś co jest za darmo oraz ze schroniskami, w których wisi kartka „donativo 5 euro”.
  • płatne – nie ma górnej granicy ceny, natomiast dolna od 2013 zaczyna się zasadniczo od 6 EUR (w Galicji). Za prywatne zapłacimy często od 10 EUR w górę, a czasami dostaniemy w zamian skromne śniadanie. Nocleg w schronisku municypalnym na Camino Portugues po stronie portugalskiej kosztuje 5 EUR.
Więcej o albergue
Więcej o albergue można przeczytać tutaj a o idei donativo tutaj.
Koszty wyżywienia zależą moim zdaniem od następujących elementów:

  • pory roku, w której wędrujemy – w miesiącach zimniejszych będziemy jedli więcej, a mniej pili.
  • tego czy wędrujemy samodzielnie czy z kimś – gdy dzielimy koszty wyżywienia na kilka osób zawsze wychodzi taniej, a do tego mniej się marnuje jedzenia.
  • naszych przyzwyczajeń – czy potrzebujemy rano kawy i śniadania, czy wystarczy nam herbatnik i woda; czy lubimy gotować samodzielnie czy wolimy płacić za menu del peregrino, śniadania i przekąski na trasie.

Na początku 2016 roku zadałem pytanie z serii „jedzenie na Camino de Santiago” na grupie Camino de Santiago Polska. Wśród głosujących wyszło, że najwięcej osób preferowało samodzielne żywienie, ale zdarzało im się chodzić na menu del peregrino. Druga kategoria zbliżona do siebie rzadko gotowała lub nie gotowała i korzystała z jedzenia w knajpach.

Aby gotować potrzebna jest infrastruktura w albergue (wyposażona kuchnia) lub mieć sprzęt ze sobą. Często też trzeba dźwigać ze sobą jedzenie, gdy albergue lub miejsce spania znajduje się w oddaleniu od miejsca, gdzie jest sklep. A każdy kilogram na Camino waży o wiele więcej 😉

Przykładowy koszt poszczególnych pozycji w Hiszpanii i Portugalii z początku 2017 roku podesłany przez środowisko pielgrzymów związanych z Caminodelavida wygląda tak:

  • menu del peregrino – od 8 EUR w górę, najczęściej jest to w granicach 10-12 EUR (menu del peregrino występuje dosyć rzadko w Portugalii, tam raczej serwują normalny dwudaniowy obiad bez dodatków, za który zapłacimy od 7 EUR w górę),
  • śniadanie (kawa + rogalik lub kakao + rogalik czy tortilla) – 3-5 EUR,
  • tortilla con patatas – 2-3 EUR,
  • wino domowe (czerwone, białe) od 1,3 EUR,
  • ośmiorniczka w puszcze – około 2 EUR,
  • puszka sardynek – około 0,9 EUR,
  • woda mineralna 1,5 litra od 0,18 EUR,
  • kawa, herbata w automacie – 1,5 EUR,
  • kawa w barze – od 0,8 EUR w Portugalii, od 1,2 EUR w Hiszpanii,
  • piwo w barze z kija – od 1 EUR za 0,33 EUR
  • piwo w sklepie – od 0,6 EUR za 0,33 EUR
  • duży słoik czerwonej fasoli – 1 EUR,
  • dwupak ryżu instant – 1,39 EUR,
  • ser gouda w plastrach 200 g – 1,15 EUR,
  • 1 kg pomidorków koktajlowych – 1,8 EUR,
  • 1 kg mandarynek – 1,99 EUR
  • przecier pomidorowy – 0,55  EUR,
  • trójpak soku pomidorowego w kartonikach – 1 EUR,
  • mleko od 0,50 EUR,
  • bagietka od 0,39 EUR, chleb od 1,59 EUR,
  • piwo od 0,5 EUR,
  • makaron od 0,7 EUR,
  • szynka w plasterkach 55 g – 1 EUR,
  • sałata – 0,89 EUR,
  • cytryna 2,65 EUR kg
  • 1 litr soku pomarańczowego od 1,5 EUR
  • 4 bułki (kajzerki) – 0,55 EUR.

Inne koszty w trakcie Camino de Santiago

Największą składową kosztów całej wyprawy to koszt podróży i koszt życia codziennego. Warunek jest taki, że mamy już sprzęt na Camino, tj. m.in. plecak, buty, śpiwór. Jeżeli ich nie mamy, to niestety będziemy musieli wydać nieco więcej.

Bagaż na Camino de Santiago - co zabrać na szlak?
Plecak, buty, sandały, śpiwór, spodnie, koszulki, ciepłe rzeczy, ręcznik, kosmetyczka, apteczka, kijki trekkingowe. Sprawdź wpisy na temat ekwipunku na Camino de Santiago zanim wyruszysz szlakiem świętego Jakuba.

Jednak oprócz tych elementów warto pamiętać o:

  • ubezpieczeniu się – warto wykupić ubezpieczenie OC i NNW o odpowiednich wartościach, które uchroni nas i rodzinę od kosztów, gdyby coś się stało (np. wizyta u dentysty, lekarza czy udzielnie pomocy przez służby medyczne, hospitalizacja bądź potem transport do kraju),
  • wydatkach na lekarstwa w Hiszpanii i Portugalii – najczęściej kupujemy plastry, bandaże, środki przeciwbólowe, lekarstwa, których zapomnieliśmy z Polski,
  • wydatkach na pamiątki i przyjemności – nawet, jeżeli sobie obiecamy, że nic nie kupimy na pamiątkę to i tak nie będziemy w większości potem w stanie dotrzymać słowa. Kupujemy w Santiago de Compostela różańce, koszulki, spinki z żółtymi strzałkami, tarta de Santiago, sery, szynki, albumy. Na trasie (szczególnie Camino Frances) jest wiele muzeów i zabytkowych kościołów (Burgos, Leon), gdzie za wejście trzeba płacić. Czasami są zniżki dla pielgrzymów na podstawie paszportu pielgrzyma, ale nie zawsze.
  • płaceniu za towary i usługi w Hiszpanii – warto założyć konto lub zdobyć kartę bankową, która umożliwi nam za darmo wypłaty i płatności za granicą.

Podsumowanie kosztów

Czy około 20 EUR na dzień to Twój komfort? Czy możesz wydać mniej? Więcej – na pewno. Głównymi przeszkodami, które podają potencjalni pielgrzymi przed wyruszeniem na Drogę świętego Jakuba są: czas, finanse i zdrowie.

Jednak, gdy już pojawiamy się na Camino de Santiago to zwykle okazuje się, że idziemy szybciej niż zakładaliśmy (pokonujemy dłuższe dystanse), życie nie jest tak drogie, jak myśleliśmy a nasze plecy i nogi niosą nas przed siebie i połykamy kolejne kilometry nie zauważając dystansu. Wszystko rozgrywa się w głowie. Zmęczenie można pokonać, czas znaleźć a kasa? No cóż, jeżeli pracujesz i odkładasz na wyjazd to chyba warto uświadomić sobie, że w trakcie pobytu w Hiszpanii odpadają wydatki np. na wyżywienie w Polsce.

Nie musisz mieć miesiąca urlopu, aby spróbować Camino de Santiago. Nie musisz mieć 5 tys. złotych, aby dojechać, przeżyć i wrócić. Wreszcie, nie musisz codziennie biegać, wyciskać na siłce czy być młodym. Camino jest dla każdego, w każdym wieku, a do odrobiny czasu, kasy i jakiegoś tam zdrowia dołożysz rozsądek, to na pewno się uda. Buen Camino.

PS. Tomek Juras w 2015 roku przeszedł z Polski do Santiago de Compostela wydając 3 860zł z czego 1 060zł otrzymał od ludzi spotkanych po drodze. Niemal cztery miesiące wędrówki kosztowały więc 2 800zł. Można? Można.

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na

O Autorze

Piotr Drzewiecki

Facebook Twitter Google+

Ktoś, kiedyś zasiał w nim ziarno "Camino". Minęło długie 8 lat zanim wykiełkowało w postaci dwóch wypraw na Drogę Północną, kawałka Camino Primitivo, Camino Frances oraz tego portalu. Camino de la vida wzięło się z pasji do Camino de Santiago oraz piosenki Walk of life zespołu Dire Straits. Aktualnie mam za sobą już sześć wypraw drogami świętego Jakuba w Hiszpanii oraz kilka spacerów po polskich drogach. - Masz ciekawą historię związaną z Camino? - Chciałbyś się podzielić zdjęciami lub wiadomością? - A może nurtują Cię pytania związane z Camino de Santiago? Pisz śmiało. W miarę moich możliwości odpowiem na nie lub skieruję Cię we właściwe miejsce!

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

Treść wiadomości