Kijki, kije i kostury a Camino!

Piotr DrzewieckiEkwipunek, News, O Camino3 Komentarze

Kostur pielgrzymi

Przygotowując się do mojego pierwszego Camino ponad rok temu stanąłem przed podobnym dylematem – brać te kijki, czy też nie a może kostur? Kilka razy debatowaliśmy razem z moją przyjaciółką na ten temat. Ona – brać kijki, a ja, że nie. Potem Ona nie brać, a ja, że brać! Jak doszło do pakowania bagażu, to już było trochę łatwiej, bo Ona – gdzie ja to zmieszczę, a ja „hahaha”!

Notkę napisałem jakiś czas temu, ale ponieważ ostatnio ponownie pojawiło się kilka zapytań mailowych na temat kijków, w związku z tym postanowiłem przelać moje doświadczenia na bloga. No to, jak to jest z tymi kijami, kijkami, czy też kosturami?

Rodzaje kijków, które zabieramy na Camino!

Kije pielgrzymieOd dawien dawna ludzie zabierali ze sobą kije. Służyły one nie tylko do podpierania się, ale także do odpędzania psów, dzikich zwierząt, czy budowania schronisk na noc przytrzymując strop złożony z gałęzi, czy jakiejś bliżej nie określonej tkaniny. Jedno jest pewne – kij stał się symbolem pielgrzyma zmierzającego do Santiago.

Współcześnie pielgrzymi też ciosają sobie kijek lub kupują go na początku trasy. Coraz modniejsze jest też zabieranie kijków do trekkingu lub nordic walking na Camino. Chociaż spotkałem się też z zarzutem, że takie kijki kupione w sklepie pod konkretną dyscyplinę sportu, to już nie mają nic wspólnego z pielgrzymowaniem. Pachną na odległość komercją. Moim zdaniem „śmierdzą” tak samo oddaleniem od pierwotnej formy pielgrzymowania jak kijki kupione pierwszego dnia wraz z bukłaczkiem na stoisku. Nie ma znaczenia, ile ze sobą niesiesz i co niesiesz. Liczy się droga.

[alert_boxes title=”Jakie kije zabrać?” style=”notice-box”]Jaki rodzaj zabieramy – trekkingowe, czy do nordic walking? Trekkingowe.
Czy kijki trekkingowe powinny posiadać amortyzację, czy też nie? Zdecydowanie tak.
Czy powinny być sztywne, czy teleskopowe? Teleskopowe.[/alert_boxes]

No to dlaczego akurat trekkingowe z amortyzacją i do tego teleskopowe?

Plusy…:

  • odciążają stawy, kręgosłup i kolana,
  • ułatwiają podchodzenie i schodzenie na terenach górskich, wyżynnych i pagórkowatych (bardzo przydatne na Camino Primitivo, Camino del Norte) dzięki wyprofilowanej rączce (rączka do kijków do NW jest płaska); można je pewniej chwycić i wesprzeć się na nich,
  • na terenach płaskich pozwalają na zachowanie równowagi i dają wsparcie w utrzymaniu rytmu marszu,
  • kijki teleskopowe – po złożeniu (szczególnie na trzy) zmieszczą się do bagażu rejestrowego (tego, który nadajemy do luku samolotu); można je transportować;
  • amortyzacja – pozwoli na mniejsze wstrząsy za każdym razem, gdy podpieramy się na twardej nawierzchni, mniej bolą nadgarstki.

…i minusy:

  • kijki trekkingowe mają z reguły pasek przy rączce (czyli bardziej przypominają kijki narciarskie), a nie rękawiczkę jak kijki do NW. W związku z tym trzeba je cały czas trzymać w dłoni, co zwiększa wysiłek i może powodować otarcia oraz odparzenia na dłoniach. Kijki do NW zwisają swobodnie dzięki czemu zaoszczędzamy siły.
  • Jak wspomniałem wyżej, rączka kijków trekkingowych jest wyprofilowana i dopasowana do dłoni, natomiast rączka kijków do NW jest płaska.

Rączka kijków trekkingowych i Nordic Walking

Należy pamiętać, że kijki do NW służą głównie do odpychania się, przez to są mniej wytrzymałe. Na kijkach do trekkingu podpieramy się i muszą wytrzymać one ciężar naszego ciała. Marszobieg NW, w którym pracuje 90% mięśni naszego ciała nie jest wskazany na Camino. Jeśli ktoś się postara, to może doczepić do kijków trekkingowych rękawiczkę jaka znajduje się przy kijkach do NW. Dzięki takiemu rozwiązaniu będzie łatwiej maszerować po płaskim terenie.

Jeśli już jednak ktoś zdecyduje się na kijki do NW, bo np. takie ma, a nie chce wydawać na kolejne, to należy pamiętać o dokupieniu odpowiednich końcówek. Wymieńcie je po prostu na płaskie.

Nie chodziłem/chodziłam dotąd z kijkami, czy powinienem/nam je wziąć?

Zdecydowanie tak. Przed moim Camino tylko raz wędrowałem z kijkami trekkingowymi. Przemierzyłem prawie 40 km w Puszczy Kampinoskiej. Wystarczyło. Następnym razem chwyciłem je dopiero w Hiszpanii i bardzo ułatwiały wędrowanie. Ośmielę się stwierdzić, że nawet bez żadnego treningu wcześniej wędrowanie z kijkami nie sprawi trudności.

Jak transportować kijki samolotem?

Na pewno nie można ich transportować w bagażu podręcznym. Jest to najzwyczajniej zabronione przez wszystkich przewoźników lotniczych. Natomiast po rozłożeniu zmieszczą się do wnętrza bagażu rejestrowego. Należy pamiętać o owinięciu końców kijków, o ile nie mają nakładki, aby nikogo nie uszkodzić z obsługi lotniska oraz nie przedziurawić swojego plecaka.

Np. na stronie Ryanair: „Uwaga: wszystkie ostre przedmioty znajdujące się w odprawianym bagażu powinny zostać owinięte w celu zapobieżenia obrażeniom kontrolerów i personelu obsługi.”

Posiadam kijki teleskopowe, rozkładane na 3 części. Układam je wzdłuż stelaża plecaka. Po dotarciu na miejsce wyjmuję, skręcam i pomykam wartko!

A może nie brać kijów ze sobą, tylko kupić już na miejscu?

To już jest indywidualna decyzja. Przed ostatnim Camino wpadłem na pomysł, aby nie brać bagażu rejestrowego tylko podręczny. Plusem tego jest to, że zaoszczędzam sporo pieniędzy (biorąc pod uwagę 4 loty tanimi liniami), a minusem jest to, że wielu rzeczy nie mogę w tym przypadku zabrać do bagażu podręcznego.

Jest jednak kilka rozwiązań:

  1. Lecieć przewoźnikiem, u którego w cenie biletu jest bagaż rejestrowy.
  2. Kupić wszystko na miejscu – np. w Decahtlonie. Taki sklep znalazłem w Irun skąd wyruszyłem w tym roku na Camino del Norte. Ceny są porównywalne do Polskich, więc wydatek na te najpotrzebniejsze rzeczy nie rujnuje. Natomiast koszt opłacenia bagażu rejestrowego jest zdecydowanie większy niż zakupów w Hiszpanii.
  3. Często w schroniskach pielgrzymi zostawiają kije, którzy inni pielgrzymi potem wykorzystują – prawdziwy ekologiczny recykling ; ) Ty też tak możesz!
  4. Można też nie brać kijków i zdać się na świętego Jakuba, który takowe podrzuci na szlaku! W moim przypadku plan zakupu kijków w Irun spalił na panewce, o czym można przeczytać tutaj.

Jak dopasować kijki do siebie?

To nie jest wbrew pozorom skomplikowana sprawa. Jeśli idziemy po terenie płaskim to ustawmy je tak jak w przypadku kijków do NW, czyli osoby, które ze sportem mają tyle wspólnego co oglądanie go na kanapie przed telewizorem tudzież wędrujące rekreacyjnie – wzrost mnożymy razy 0,66, natomiast dla tych wysportowanych wzrost mnożymy razy 0,68. Dokonując przymiarki kijka należy pamiętać, aby chwycić kijek dłonią i rozciągnąć go na długość tak, aby łokieć zgiął się pod katem 90 stopni. Oczywiście w przypadku wędrówki po terenach górzystych regulujemy długość kijka dopasowując go do terenu. Kijki teleskopowe mają tą zaletę, że można swobodnie ustawiać wartości, przez co wędrowanie staje się bardziej komfortowe i mniej męczące.

Osobiście używam dwóch modeli ultralekkich kijków trekkingowych firmy Fizan. Natomiast w 2011 roku wędrowałem dla odmiany z kosturem, który przypałętał się do mnie pierwszego dnia na szlaku do św. Jakuba.

[message_box title=”Czytaj więcej” color=”green”] Ekwipunku na Camino del Norte w 2010 i 2011 – czyli jak zmienia się waga plecaka!
Transporcie Polska-Hiszpania-Polska – jak wylecieć, wrócić i nie zbankrutować!
[/message_box]