Transport: Polska – Hiszpania – Polska

Piotr DrzewieckiTransport3 Komentarze

05.02.2010 a update niżej

Różne są sposoby dotarcia na szlak Camino de Santiago. Współcześnie nie jest już powszechnie praktykowane wyruszanie na pielgrzymkę od progu własnego domu. Można dolecieć samolotem (najszybciej), dojechać samochodem, autobusem, autostopem lub koleją. My wybraliśmy samolot.

Wielu przewoźników oferuje loty do Hiszpanii. Warto przed wybraniem konkretnej oferty sprawdzić oferty przynajmniej kilku. Jednak wszystko i tak zależy od kilku czynników…

W naszym przypadku decydowały następujące założenia:

  • maksymalna kwota jaką przeznaczyliśmy na bilety
  • miejsce, do którego chcemy dotrzeć
  • czas podróży

Naszym celem jest w 2010 roku było Santander, miasto położone nad Zatoką Biskajską w Kantabrii. Natomiast w 2011 roku planowałem dotrzeć do Irun w Kraju Basków.

W związku z powyższym sprawdzaliśmy głównie połączenia tanich linii lotniczych (np. WizzAir, Ryanair) oraz kilku większych linii (np. Iberia, LOT, Spainair). WizzAir poległ w 2010 roku ze względu na to, że:

  • czas podróży – przylot do Madrytu lub Barcelony a potem jeszcze podróż pociągiem lub autobusem do Santander,
  • koszt podróży – do biletów samolotowych musielibyśmy doliczyć koszt podróży koleją lub autobusów.

Pozostali przewoźnicy polegli ze względu na cenę. Pozostał Ryanair, który zaoferował nam w sumie 2 dni podróży w obie strony z przesiadkami w Londynie. Cena wyniosła nas tyle samo lub nawet mniej w porównaniu do sytuacji, w której musielibyśmy jeszcze jechać autobusem lub koleją w samej Hiszpanii.

W 2011 roku podróżowałem już WizzAir, Ryanair oraz przewoźnikami autobusowymi na terenie Hiszpanii: Vibasa i Alsa

Kupiliśmy bilety na następujące loty w 2010 roku:

  • Kraków – Londyn (Stansted) – w obie strony,
  • Londyn (Stansted) – Santander
  • Santiago de Compostela – Londyn (Stansted).

Podróż Kraków – Londyn – Santander oraz Santiago – Londyn – Kraków planowo powinna nam zająć w sumie dwa dni. Była to kwestia wyboru dogodnych połączeń tak, aby zdążyć z przesiadką na tym samym lotnisku, bo Ryanair nie oferuje łączonych lotów.

Kilka uwag co do kupowania biletów Ryanair:

  • nie warto wybierać polisy ubezpieczeniowej w trakcie kupowania biletów, bo taniej wyjdzie kupno całego ubezpieczenia na wyjazd u innych Ubezpieczycieli (o tym będzie później);
  • nie warto wybierać pierwszeństwa w wejściu na pokład, w końcu wybieramy się na pielgrzymkę a nie na lot business class;
  • ponieważ musimy wziąć bagaż ze sobą, to postarajmy się zmieścić w bagażu rejestrowym, którego waga nie może przekroczyć 15 kg; do tego przysługuje nam bagaż podręczny (waga do 10 kg), w który możemy spakować np. aparat, netbooka itp. (szczegóły dot. bagażu są na stronie przewoźnika);
  • w trakcie kupna biletów w walutach obcych Ryanair oferuje nam opcję przewalutowania po gwarantowanym kursie (jeśli mamy kartę rozliczaną na PLN); kurs ten jest wyższy niż ten, który oferuje nam nasz bank, jednakże jego wybranie spowoduje, że od razu w chwili dokonania transakcji będziemy wiedzieć jaką kwotę zapłacimy za bilet; jeśli wybierzemy kurs banku, to wtedy końcowe rozliczenie będzie zależeć od kursu banku i sposobu przeliczenia; przed zakupem biletu warto sprawdzić, czy kursy walut spadają, czy rosną na przestrzeni ostatniego miesiąca, bo często można ugrać kilkanaście złotych na przewalutowaniu; wybór należy do Was;
  • kupując bilety należy pamiętać, że w przypadku większości kart Ryanair ściąga jeszcze haracz od płacenia kartami; dla jednorazowego zakupu biletów nie warto zakładać rachunku z kartą, gdzie tego haraczu nie zapłacimy;
  • warto przejrzeć fora internetowe poświęcone podróżom lotniczym, aby zobaczyć jeszcze jakie niespodzianki szykuje nam przewoźnik.
  • [01.11.2011 – można uniknąć opłaty manipulacyjnej w Ryanair w przypadku, gdy kupujemy bilet kartą MasterCard Prepaid wydawaną przez BZ WBK, koszt takiej karty to 20 zł]

Teraz pozostało nam się jedynie modlić o to, aby samolot się nie spóźnił i byśmy szczęśliwie dotarli na miejsce 🙂

Po dotarciu do Hiszpanii będzie nas czekała jeszcze podróż z Santander do miejsca skąd ruszymy, ale o tym już następnym razem…

Updated 01.11.2011

Przed tegorocznym Camino del Norte (odcinek Irun – Ribadesella) dużym ułatwieniem w wyszukiwaniu lotów był program Azuon. Umożliwia on wyszukiwanie połączeń większości tanich linii lotniczych na ekranie komputera. Program można pobrać bezpłatnie ze strony producenta. W wersji demonstracyjnej nie pokazuje wszystkich wyników, ale jeśli ktoś zamierza trochę polatać to warto zakupić licencję (na 3, 6 lub 12 miesięcy).

Dzięki programikowi wyszukałem najbardziej dogodne i tanie połączenia:

  • Warszawa(Okęcie) – Barcelona (El Prat) (WizzAir)
  • Santander – Madryt (Ryanair)
  • Madryt (T4) – Poznań (Ryanair)

Dodatkowo doszła opłata za bilet na nocny autobus Vibasy (z Barcelona Sants do Irun) i cały koszt pierwotnie zamknął się w cenie 830 PLN (w poprzednim cena wahała się w przedziale 860-980 zł).

W tym roku nie brałem bagażu rejestrowego, tylko podręczny. Uznałem, że niezbędne rzeczy mogę także kupić w Hiszpanii (choćby kijki trekkingowe w Decathlonie w Irun).

Oczywiście pierwotne założenia okazały się chybione, ponieważ na po dotarciu do Ribadesella zamiast wrócić do Santander pojechałem do Santiago Alsą i stamtąd po 3 dniach do Madrytu również tym samym przewoźnikiem. W ten sposób koszt wyprawy wzrósł o około 500 zł. Jednak było warto 🙂

Inne sposoby dotarcia do granicy francusko-hiszpańskiej:

  • przez Francję (przylot do Paryża, stamtąd nocnym pociągiem do Irun lub SJPP)
  • przez Wielką Brytanię i Francję (lot do Londynu a potem do Biarritz i dalej autobusem, pociągiem lub taksówką do SJPP lub Irun)

Jeśli nie zamierzamy pokonywać całego szlaku, to warto szukać bezpośrednich połączeń do Hiszpanii, a potem do miasta startowego. Warto pamiętać o tym, że połączenia samolotowe na terenie Hiszpanii są dosyć tanie.

Często panuje pogląd, że tańsze bilety można znaleźć tylko z dużym wyprzedzeniem, jednak czasami nawet w ostatniej chwili wyszukamy coś interesującego. Nie warto również odrzucać połączeń oferowanych przez naszego rodzimego przewoźnika: LOT. Czasami ma on bardzo fajne oferty przelotu w obie strony do Hiszpanii.