Bagaż – porady i wskazówki

floresqaEkwipunek3 Komentarze

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na:

Buen Camino

[edit: 04.01.2011 wpis zaktualizowany – kursywą wpisałem powyprawowe dodatkowe komentarze na temat tego co okazało się zbędne a co przydało się bardziej]

Mamy już początek lipca, jest to więc przysłowiowy ”ostatni dzwonek”, by zamieścić na blogu jakieś istotne informacje dotyczące naszej wyprawy. Wiele ważnych kwestii zostało tutaj poruszonych, jednakże jest jeszcze kilka takich, które wymagają poświęcenia większej uwagi. Postanowiłam stworzyć ten wpis, ponieważ bardzo chciałabym mieć także swój mały wkład w tworzenie tej wirtualnej instrukcji dla przyszłych pielgrzymów.

A teraz do rzeczy…

… i to dosłownie, bo w dalszej części notatki zajmę się omówieniem podstawowego bagażu pielgrzyma wyruszającego szlak. Po przestudiowaniu poradników, przeczytaniu forów dyskusyjnych, przeprowadzeniu rozmów z osobami, które na Camino już były i po wymianie własnych spostrzeżeń stworzona została lista rzeczy, absolutnie podstawowych przedmiotów, które każdy powinien ze sobą zabrać na trasę. A oto ona:

Bagaż główny:

Plecak (ciężar plecaka nie powinien przekraczać 10% masy ciała – czyli osoby drobne do 7 kg, a bardziej postawne do 10 kg, ze starannie wyprofilowanym pasem biodrowym, szelkami, dostosowany do wzrostu i w miarę wytrzymały). Pojemność według upodobań indywidualnych, w naszej grupie przeważają plecaki ok. 40l.

Ochraniacz na plecak od deszczu (Aczkolwiek bardziej sprawdza się poncho z wbudowanym na plecach ochraniaczem na plecak. W trakcie silnych deszczów woda nie przecieka wtedy między plecakiem a plecami)
[edit: Model plecaka Piotrka i nasze.]

Buty:

  • do trekkingu/górskie (na grubej podeszwie, ale nie za ciężkie)
  • sandały
  • klapki pod prysznic (Ich funkcję mogą także pełnić sandały wodoodporne. Klapki można także wykonać z pianki, którą się kładzie pod panele podłogowe. Nie zajmują miejsca, są lekkie i poręczne). [edit by Piotrek: w butach trekkingowych szedłem łącznie przez 5 dni, resztę czasu wędrowałem w sandałach, klapek pod prysznic nie brałem, bo chciałem ograniczyć ciężar plecaka, a poza tym uznałem, że zastąpią je sandały – co okazało się później świetnym wyborem na trasie.]

Śpiwór (najlepiej lekki, do 1,5 kg ze względu na ograniczony bagaż) [edit by Piotrek: wędrowaliśmy Camino del Norte w lipcu, w związku z tym przynajmniej teroretycznie wydawałoby się, że trafimy na ciepły miesiąc. Jednak pogoda na szlaku północnym przypomina klimatycznie Polskę. Ranki i noce były na prawdę chłodne. Śpiwór z zakresem temperatur: ekstremalna -9, graniczna +5, komfortowa+9 (w moim przypadku) na ten szlak (szczególnie jak ktoś zamierza spać pod chmurką) był wystarczający.]

Prześcieradełko przeciw insektom (firmy Lifesystems – Bed Bugs Undersheet) [edit by Piotrek: jedynie w Galicji nie korzystałem z tego produktu, w Kantabrii i Asturii nikt nie rozdawał w albergue jednorazowych prześcieradełek, więc wolałem nie ryzykować, może dzięki temu nic mnie nie pogryzło]

Karimata lub mała mata samopompująca [edit by Piotrek: Karimaty nie brałem, bo rzeczywiście jest nieporęczna, alumata w przypadku spania na podłodze też nie spełniłaby swoich funkcji, a nie miałem zamiaru wstawać „połamany” rano, więc zabrałem małą matę samopompującą i śpiąc na halach sportowych korzystałem właśnie z niej, to był świetny ruch.]

Polar [edit by Piotrek: nie wziąłem polarka, ale za to wziąłem cienki softshell, który szczególnie przydawał się na chłodne poranki nad oceanem, czy w górskich terenach północnej Hiszpanii]

Spodnie: 1 szt. długie – najlepiej z odpinanymi nogawkami (cienkie, przewiewne) i 1 szt. krótkie [edit by Piotrek: tego akurat wziąłem więcej, bo w sumie 3 pary – raz długie odpinane, raz szybkoschnące szorty i raz krótkie spodenki]

Koszulki: 3 szt. (najlepiej termoaktywna, T-shirt i jakaś na szerszych ramiączkach) [edit by Piotrek: ciężko akurat mówić w moim przypadku o koszulce na ramiączkach :P, ale miałem rzeczywiście 3 t-shirty, wszystkie szybkoschnące i do tego podobno ciężko łapiące brzydkie zapachy, chociaż tego ostatniego nie bardzo udało mi się przetestować, ze względu na to, że po kilku dniach wszyscy pachnieli Hiszpanią podobnie ;)]

Bielizna: skarpetki (3-4 pary) i gatki (3 pary) [edit by Piotrek: tutaj się zgadza, było dokładnie tak jak Asia napisała, z tym, że ja obszedłem zabranie stroju kąpielowego i od razu wyposażyłem się w same kąpielówki – w końcu szliśmy nad oceanem i nigdy nie wiadomo kiedy trafi się niespodziewanie okazja do kąpieli, więc odpadał nadbagaż ]

Piżamka („średnio ciepła”, bo noce bywają gorące, szczególnie w lipcu lub bawełniany T-shirt do spania) [edit by Piotrek: to akurat ominąłem, nie była mi potrzebna]

Nakrycie głowy: najlepiej kapelusz (chroni kark, oczy itp.), chusta [edit by Piotrek – chusta arafatka była rewelacyjna, służyła jako nakrycie głowy w gorący dzień, jako szalik w zimny poranek, jako kocyk, gdy trzeba było usiąść]

Kije trekkingowe (wedle upodobań – niektórzy wolą iść bez, inni natomiast nie wyobrażają sobie drogi pokonanej bez ich użycia. Bez amortyzacji, dobre odciążenie dla kolan). [edit by Piotrek – kijki trekkingowe to było coś do czego nie byłem przekonany do końca ze względu na to, że nie bardzo z nich wcześniej korzystałem. Asia miała świetny pomysł, aby je jednak zabrać. Na rynku jest wiele rodzaji, najlepiej ze względu na wage brać te najlżejsze]

Ręcznik (najlepiej szybkoschnący) [edit by Piotrek – kupiony w Decathlonie za niespełna 40 PLN, można go było nawet co jakiś czas uprać, bo niestety łapał brzydki zapach]

Saszetka na dokumenty (żeby zawsze były uporządkowane, pod ręką)

Strój kąpielowy (dla tych, którzy krepują się wchodzić do pryszniców komunalnych)

Akcesoria:

Kosmetyczka:

  • szczoteczka,
  • grzebień,
  • szampon + żel pod prysznic (2 w 1, w saszetkach lub małych pojemniczkach, żeby można było na trasie wyrzucać opakowania),
  • mydło (siarkowe – dezynfekcja),
  • pasta do zębów,
  • dezodorant,
  • ochronna pomadka do ust,
  • krem z filtrem (na upalne dni filtr 30), ewentualnie balsam nawilżający,
  • talk do stóp,

Kubek metalowy, sztućce (najlżejsze są plastikowe)

Agrafki, klamerki (3-4 szt.), zestaw do szycia, gumki recepturki, woreczki foliowe [edit by Piotrek – wziąłem linkę plus około 10 spinaczy, aby w razie czego przypiąć pranie, skorzystaliśmy z tego raz lub dwa]

Scyzoryk, zapalniczka

Aparat fotograficzny + ładowarka, karty pamięci

Telefon + ładowarka (należy pamiętać o włączeniu opcji ‘Roaming’)

Dokumenty (dowód osobisty, nr polisy ubezpieczeniowej, karta do bankomatu),

Okulary przeciwsłoneczne,

Latarka (na nocne wypady sprawdzają się tzw. „czołówki”),

Apteczka:

  • zatyczki do uszu (zwane też stoperami), [edit by Piotrek – o akurat to wziąłem i był to strzał w 10!!! dzięki temu ja spałem, a wszyscy inni cierpieli wokół na halach sportowych, gdy z nor wypełzały chrapiące stwory]
  • lekarstwa (na biegunkę, niestrawność, ból głowy, temperaturę, ból gardła),
  • witaminki wzmacniające, [edit by Piotrek – tego nie miałem]
  • środki dezynfekujące (spirytus, woda utleniona),
  • plastry, bandaże, gaziki,
  • multiwitamina – plusz multiwitamina z magnezem, druga z żeńszeniem, [edit by Piotrek – tego nie miałem]
  • Litorsal firmy ‘Zdrowit’ – uzupełnianie elektrolitów, nawadnia organizm (ponoć działa rewelacyjnie na pragnienie), [edit by Piotrek – tego nie miałem]
  • Ferwex, Ketonal żel (przeciwbólowy), Arcalen (przeciwzapalny), [edit by Piotrek – tego nie miałem, ale dziewczyny wzięły]
  • ulotki leków które zapierasz ze sobą,
  • mokre chusteczki do twarzy i rąk,
  • koc termiczny (nieobowiązkowo, ale nigdy nie wiadomo co może się przydać), [edit by Piotrek – tego nie miałem i nikt od nas tego nie brał]
  • igły do strzykawki (do przebijania pęcherzy),
  • nożyczki,

Muszla (symbol pielgrzyma – dostępna na trasie pielgrzymki) i credencial/Pilgrim Passport, kamień (zabrany z miejsca zamieszkania symbolizować ma wielkość naszych grzechów),

Podręczna mała torba (może być na ramię). Będzie ona służyła jako bagaż podręczny i jednocześnie przydatna podczas wypadów do miasta, [edit by Piotrek – czegoś takiego nie miałem, ale za to miałem mały plecaczek, w którym nosiłem Nikona z całym osprzętem plus ładowarki, dokumenty itepe.; z jednej strony było to niezbyt wygodne, ale z drugiej strony – zdjęcia były tego warte]

Płyn do prania lub jakiś substytut (często w celu ograniczenia bagażu pielgrzymi zabierają większy żel pod prysznic, który służy jako proszek do prania), [edit by Piotrek – wziąłem duży żel 2w1 – żel pod prysznic plus szampon; używałem go także do prania, co z jednej strony było fajne, bo zaoszczędziłem miejsce w plecaku, ale z drugiej strony wyobraźcie sobie – pachniecie żelem, wasze ubrania pachną tym samym żelem, wszystko wokół pachnie tym samym żelem – macie tego dosyć!!!]

Impregnat do butów*, ładowarki (korzystnie byłoby dogadać się z innymi i podzielić, kto co bierze – będzie lżej) [edit by Piotrek – impregnatu do butów nie brałem, nie był potrzebny]

Rozmówki polsko-hiszpańskie (albo kogoś, kto tak jak w naszej grupie Paula doskonale radzi sobie z językiem hiszpańskim).

To chyba byłoby na tyle. Szczególne podziękowania dla Szymona, za cenne wskazówki i dobre rady. Mam nadzieję, że powyższa lista choć trochę pomoże Wam w zgromadzeniu odpowiedniego bagażu, aby Camino przebiegało spokojnie i bezpiecznie.Trzeba uważnie dobierać sprzęt i ubrania, ponieważ na trasie liczy się każdy dekagram. (Przydaje się podczas pakowania waga kuchenna!). Istnieje oczywiście możliwość odesłania rzeczy do domu, bądź zostawienia ich w przydrożnych albergue, ale chyba warto dołożyć starań, by takie rozwiązania nie były koniecznością 🙂

Czytaj więcej o:

Ekwipunku na Camino del Norte 2011

Transporcie z Polski do Hiszpanii

Kijach, kijkach i kosturach na Camino

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim na: